Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 sierpnia 2018

Aforyzmy (16)

***

Dążenie do zbawienia świata na siłę jest zwykle tylko zakamuflowanym pretekstem, do przejęcia władzy.

***
Najgroźniejszą ze wszystkich żywiołów jest ludzka głupota: zatapia niezatapialne wyspy serc ludzkich.

***

Z boską figurą można liczyć, że świat legnie u stóp, lecz życie zawsze brutalnie weryfikuje ten zamysł.

***

Judaszów w u nas w brud: co chwilę któryś, dla błahego  splendoru, skazuje prawdę na wygnanie.


wtorek, 21 sierpnia 2018

Aktorzy ze spalonego teatru

tyle jest w nas dobra co zła
sami nie wiemy gdzie leży granica
pomiędzy głuchą nocą
a dniem przepełnionym słońcem

ile źdźbeł bieli zawiera ciemność
jakie drapieżne odruchy
zawierają nasze chmurne myśli
jakie zwierzę skrywamy przez lata

bliżsi diabłom niż aniołom
od kołyski po kres marnego żywota
nadaremnie strzępimy języki
bez powodzenia gonimy króliczka

aby tylko potwierdzić swój status
aktorzy ze spalonego teatru
częściej budzimy obrzydzenie
niż kwitnący podziw




środa, 15 sierpnia 2018

Magiczny Kraków


w skrzydle domu
gdzie stanęło serce
Stanisława*
odór nowego ładu

czarne kruki
kulawej dietetyki
próbują rozwinąć
skrzydła

w czasie przeszłym
byłaby wprost
nie do pomyślenia
bitwa fastfoodów

dziś mało kto
zwraca uwagę
na biznesowe gierki
pośrodku miasta

stare kamienice
zyskują nowe dusze
lecz są jak dawniej
podwójnie magiczne

*Pyjasa

sobota, 11 sierpnia 2018

Stąd do wieczności


Pamięci Kory


podążać bezbłędnie za sensem
to przywilej filozofów i poetów
których charyzma
ożywia zaczarowane światy

byłaś ciszy westchnieniem
jutrzenką narodowej swobody
głosem co zawsze rozłupie
serce jaskiniowego człowieka

wędrowałaś karawaną szczęścia
przez bezdroża umysłów
spijając nektar topowych melodii
i najprzedniejszych metafor

w nocy gdy twoja gwiazda spadła
zapisałaś złotymi zgłoskami
stąd do wieczności
swą wielce niebanalną legendę


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Siódmy kolor tęczy


młodzieniec Caravaggia
ze wzrokiem przylepionym
do swego odbicia
jak ambrozję
chłonie czas zapamiętany
przez pędzel artysty

próżno szuka drugiego dna
jego psychiki
która namaszczona
przez Bogów
odwzorowała precyzyjnie
sekwencje perspektywy

boska ręka Caravaggia
niczym nieskażone piękno
ogłosiła światu
i zaklęła w płótnie
siódmy kolor tęczy


piątek, 3 sierpnia 2018

Fraszki (7)


Na nowy patriotyzm

Do d...  z takim patriotyzmem,
Co prawdę próbuje zaciemniać
I mieszać g... z nihilizmem.

Okrutna prawda

Znacznie mądrzejszy
Mógłby być dzisiaj człowiek,
Gdyby miał dozę samokrytyki,
I... kapkę oleju w głowie.

czwartek, 5 lipca 2018

Fraszki (6)


Emeryt

Pojechałby na Bermudy
Ale portfel ma za... chudy.


O plotkach

Z bezładnej paplaniny,
Niejednej próżnej idiotki,
Łatwo plotą się kolorowe
I... bezbarwne plotki.


piątek, 29 czerwca 2018

Ballada dla pięknookiej


dziewczyno w morzu słoneczników
powleczona złotą nutą słońca
dokąd płyniesz wolno przed siebie
pięknooka żeglarko

czy przypadkiem nie szukasz
dnia wczorajszego
wypatrujesz przez zielone oczy
skąd nadciągnie nieuniknione

odkąd nadmuchałaś
aż nadto swoje pokręcone ego
podążasz kursem donikąd
przez wertepy życiowych klęsk

chociaż śnisz o fagasie z kasą
zniewolona i wyzwolona
musisz tańcować jak ci los zagra
boskim ciałem utrwalać legendę


poniedziałek, 4 czerwca 2018

Polskie Madonny


Panny Roztropne i Bolesne
porywają nasze serca
promieniem wiary nadzieją

posiwiałe zgarbione
sprawiają że nad głowami
zawsze mają słońce
życie nabiera rumieńców
o każdej porze

potrafią skruszyć siłą woli
wyrzuty sumienia
z płatków swego szczęścia
wskrzesić piękno

polskie Madonny
Gorejące Ogniska Miłości
piszą życzliwością
intymną legendę






sobota, 2 czerwca 2018

Odwieczni waganci


poeci wyklęci
nie dla naszego widzimisię
wiązali wisielcze sznury
badali wysokość przepaści
łamali sobie karki i głowy

jak łatwo odczytujemy
ich znaki w świetle czasu
lecz gubimy sens
każdego Ikaryjskiego upadku

jak sporadycznie próbujemy
odlecieć ich śladem
ażeby uchwycić głębię sensu
tam gdzie kwitną ich sny

oni pozostają wyklęci
odwieczni waganci literatury
która oszukańczo
przyszywa im tę samą łatę



czwartek, 31 maja 2018

Political affair


deszcz celebrytów i lobbystów
runął na ziemię
by spłukać wykoślawione idee

z hippisowskim zacięciem
wysłannicy wszetecznych korporacji

zostawili ślad wśród bezhołowia
gdzie króluje błędne mniemanie
o wyższości cepa
nad kijem bobslejowym

kropla goryczy musi ponownie
serwować się ucieczką
wziąć ze sobą urażoną dumę
oraz wybity ząb mądrości

pod stopami kolosów
mrówki muszą zabrać do siebie
policzony kręgosłup moralny

marzenia uwięzione
we mgle przeinaczeń

wtorek, 29 maja 2018

Puszcza danse macabre


wycięty las o świcie
mamrocze złowieszczo
mozaiką pni
stertami gałęzi i wiór
z paszcz Harvesterów

tańczy w kulawym wietrze
igliwie porozrzucane
dla leśnych darmozjadów

pustka biega na golasa
puszcza oko
do śpiących ekologów
strażników łakomych tryumfu

smutek zawitał w leśne ostępy
stąd cały ten zgiełk
nie warty funta kłaków
poletko czyichś pomyłek

gdzie hula  hipokryzja
pomieszana ze szmirą



niedziela, 27 maja 2018

Polskie piekiełko


żyliśmy w raju
Gomułki i Gierka

teraz sufler
z tylnego siedzenia
zarządza rwetesem

za kulisami suwerena
bies dekonstrukcji
przeżywa katusze

wytrzeszcza oczy
żeby dostrzec głębię
nadstawia uszy
jak na zawołanie

patos wyziera
z lustra jego duszy
niczym szarańcza
wyjada jej widok

płaszcz Konrada
na nowo dziś modny
córki Leara
chwyciły za stery

tamten raj
znów dziś powraca
lecz tamtych nas
już niestety nie ma





piątek, 11 maja 2018

Nie ma wiary


nie ma wiary bez miłości
świętych słów nie mnoży wiatr
jaką drogę przejść zdołamy
wie jedynie dobry Pan

co się zdarzy gdy nadzieja
tąpnie niczym mydlana bańka
czy nam sił wystarczy aby
myślami sięgnąć za horyzont

musnąć tchem niebios bram
gdzie lube pieśni nucą anioły
nasze dusze na przekór złu
zatańczą skocznego kankana

pamięć o nas w życiu po życiu
znajdzie własne sanktuarium
misterium myśli i czynu
nieskalane okruszkiem nocy



poniedziałek, 19 marca 2018

Ballada dla Moniki Bellucci


szukałem cię karmelkowa divo  
na ulicy siedmiu boleści
kipiącej od szemranych zdarzeń
lecz nie musnąłem twej słodyczy

przemierzałem bez skutku
gwiazdozbiory Bliźniąt i Panny
by zapanować nad chaosem
którego byłaś złowrogą pieśnią

tam gdzie nie postawiłaś stóp
triumfalna i uwodzicielska
a poczwarne chimery wdzięku
śmiały się ze mnie do rozpuku

jakby chciały mi powiedzieć
spadaj pajacu skąd przyszedłeś
poszukaj sobie innego obiektu
cielęcego zachwytu

poniedziałek, 2 października 2017

Wieszcze

zgorzkniali poeci
przędą jak z nut coraz nowsze
pajęczyny czarnych myśli
pomiędzy interwałami ciszy

poczuć można zapach trupa
banał i pstrokaciznę uczuć
zobaczyć mocno wypaczony
obraz pokrętnej osobowości

im częściej ich umysły
wpadają w księżycowy trans
palą fajki mądrości
pełne szemranych aromatów

wieszczą rychły zmierzch poezji
tak na wszelki wypadek
myślą że wenę da się tresować
niczym małpę

piątek, 22 września 2017

Credo na ciężkie czasy

nie wierzę farbowanym lisom
którzy ubierają togi sprawiedliwych
draniom w białych kołnierzykach
kłamią jak z nut

ani udzielnym księżniczkom
co wystawiają cnotę na licytację
wielu nadętym frajerom
bez odrobiny pokory i wiary

złotoustym bożkom
szamanom wszelakiej maści
gdy kreślą scenariusze
rodem z odległego kosmosu

ufam jedynie Bogu
wyrzekam się skurwysyna
chcę czuć ździebełko słońca

każdego dnia inaczej