piątek, 17 maja 2019

Nie tańcuję jak mi ktoś zagra


nie oglądam się za siebie
nie kradnę też cudzych spojrzeń
gdy wokół tylu smutasów
ze wzrokiem utkwionym w niebie

drzemią pośrodku swego czyśćca
nieskorzy do autorefleksji
że ziemia się obraca wokół słońca
a wiatr czesze jego włosy

nie tańcuję jak mi ktoś zagra
bo zawsze chcę być jedynie sobą
zrywać owoce słodkich marzeń
z drzewa przyjemności

taszczyć ochoczo kamień losu
poza dopuszczalne granice
tylko tak mam szansę dotrzeć
do nieba na piechotę

wtorek, 14 maja 2019

Mój wybór


lubię zawilce
kwiaty o filigranowej urodzie
w ich uśmiechu odnajduję
darmową porcję słońca

zapach który uwiedzie każdego
chromego człowieka
przez nozdrza dociera wprost
na wyżyny intelektu

nie umiem zrozumieć zawilców
ludzi okrutnych wobec siebie
co własny szacunek sprzedają
za czapkę gruszek

porzucają swoje marzenia
gdzieś pośrodku mysiej dziury
ażeby być miernym ale wiernym
nader szemranym ideom


sobota, 11 maja 2019

Jak tresowane lwy Nerona

od zarania naszych dziejów
celujemy w głupocie
skaczemy sobie do gardeł
jak tresowane lwy Nerona

wypominamy bogom
że milczeli kiedy zbrodnia
królowała na ziemi
mordercy nie czuli wstydu

piąte przykazanie
profanowane raz za razem
było kulawym prawem
dzięki oprawcom

wierzyli że zrobią z ludzi
apatyczne małpy
śmierci dodadzą splendoru
sobie szacunku przez wieki






środa, 8 maja 2019

Od jutra

od jutra zacznę umierać
dziś mam jeszcze coś do zrobienia
wyobraźnię trudno tresować
jak przysłowiową małpę

zwłaszcza że pamięć rdzewieje
pod naporem głupoty
wyczuć można swąd świadomości
emocjonalne poplątanie

od jutra zacznę umierać
choć w biegu przez przeszkody
nie przeskoczyłem dotąd żadnego
nawet minimalnego płotu

płynąłem z nurtem swego żywiołu
nazbyt beztrosko aby kiedyś
pomyśleć o szczęściu wiekuistym
na zadupiu totalnego niebytu

poniedziałek, 6 maja 2019

Vanity fair


tu kupisz boga
według standardów diabła
z certyfikatem jakości
detalicznie bez żadnej ściemy

posiądziesz wieczność  
dla siebie i swoich bliskich krewnych
w cenie zabytkowego auta
lub inkrustowanego bohomazu na pokaz

tutaj gdzie nieomal wszędzie
świętość ma ceny rynkowe
wystarczy rzucić perły przed wieprze
a zagwarantują wieczne odpoczywanie

odpust zupełny otrzymasz bezpłatnie
wraz z używaną lecz sprawną łajbą
aby popłynąć na drugi brzeg
możliwie najmniej zagmatwaną trasą



sobota, 4 maja 2019

Za wzorzystą firaną zorzy


nie mogłem dłużej wytrzymać 
w pobliżu pożaru jej ciała
p
łomień trawił kolejne piętra
ekscentrycznej natury

z poparzonymi oczyma
tlącymi się mocno trzewiami
wyszedłem zdezelowany
aż na sam skraj pogorzeliska

by dać Zuzannie nowe życie
oddalić od niej widmo stosu
przywróciłem skutecznie
zwiędły oddech i uśmiech

między nocą a dniem
za wzorzystą firaną zorzy

odnaleźliśmy siebie wreszcie
w pstrokaciźnie źrenic