Translate

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Jubileuszowo

Zbiór działań podjętych z okazji Jubileuszu 10. rocznicy Grupy Literackiej "Słowo" najlepiej obrazują wszystkie fotografie: powstała POEZJA dzisiaj z Prezentacją Grupy Literackiej "Słowo", plakat, zaproszenie indywidualne i podwójna płyta CD z nagraniem prezentacji. Wprawni obserwatorzy dostrzegą rozbieżność pomiędzy plakatem, a zaproszeniem indywidualnym. Po dwóch tygodniach przebywania na afiszu rezygnował... jeden z wykonawców. Dlatego prezentuję obie wersje, gdyż większość z dwustu zaproszeń została już rozdana.

piątek, 26 sierpnia 2016

Przedjesienna bukolika



wieczór z wprawą magika rozsypał ciszę
w przepastnych płucach świata
wśród rozstajów i pejzaży zaokiennych
Morfeusz nawiedzony pląsa na palcach

zmęczony czas usypia nie pytając
o czym opowiadają spadające gwiazdy
których światło
pokrywa ciemność urokliwą patyną

wczorajsze rozterki zawstydzone
wyszły znienacka trzaskając drzwiami
płyciutka noc śpiewa bluesa
zapełnia sen świata wyrazistą fabułą

bezsenność niczym naga gołąbeczka
grucha przed mymi oczyma

myśli bezwstydnica
że chwyciła skutecznie wołu za rogi

gdy tymczasem to tylko zając

piątek, 19 sierpnia 2016

Gdybanie



a może by tak pójść
na całość w tan
rozkołysać się niczym bąk
wirować dopóki starczy energii

umykać wszelkim złym emocjom
sprzątać z drogi okruchy ciemności
pokazać swoje drugie imię
epos postaci nieposkromionej

wbrew sobie nie kapitulować
lecz sprytnie sparować każdy cios
gdy siła złego zmusza nas
do rewizji życiowych planów

i niestrudzenie dnie okrążać
pomimo że nielekko dalej brnąć
w śmiech hien przyczajonych

które dybią tylko
żeby rozszarpać uległą padlinę


czwartek, 18 sierpnia 2016

POEZJA dzisiaj Nr 117

Z okazji 10- tej rocznicy naszej Grupy prezentacja twórców ukazała się w POEZJI dzisiaj. Na 44 stronach zaprezentowano 12 poetów Grupy Literackiej "Słowo".

środa, 17 sierpnia 2016

List do Steda

zostawiłeś nam lot trzmiela
wplątany w pijacki oddech nocy
gdy bardzo łatwo spada się na dno
trudno wybić trzonowy ząb ciemności

znaleźć własną ścieżkę wznoszenia
ten jedyny pośród wielu trakt
wokół którego mrok rzednie od ręki
a niebiosa wymownie milczą

zostawiłeś nam pieśń nieskończoną
kręcąc dla siebie przesadny bicz
ze snów co dryfują jak obłoki
podczas niepojętych porywów serca

cóż my sieroty zrobimy bez ciebie
i błysku twojej elokwencji
nikt nie zdoła nas już poruszyć
nową kropką nad ypsylonem